Twoja Gmina

Sztuczna fotosynteza może wyprodukować czystą energię
czwartek, 04 maja 2017 12:40
Amerykańscy chemicy opracowali sposób na wywołanie w materiale syntetycznym reakcji sztucznej fotosyntezy, za pomocą której można przetwarzać gazy cieplarniane w energię, równocześnie oczyszczając powietrze.

Metoda opiera się na przemianie w specjalnym materiale syntetycznym dwutlenku węgla w nieszkodliwe materiały organiczne. Opracowana została przez grupę badawczą z University of Central Florida pracującą pod przewodnictwem Fernanda Uribe-Romo. Naukowcy opisują to jako proces sztucznej fotosyntezy – nawiązując do sposobu, w jaki rośliny przekształcają dwutlenek węgla i światło słoneczne w pożywienie.

Jak tłumaczą, największą trudnością było dla nich znalezienie odpowiedniego materiału, w którym reakcja chemiczna mogłaby zostać wywołana za pomocą światła widzialnego. Większość materiałów, u których wykryto taką właściwość – np. platyna, ren czy iridium – występuje rzadko i są drogie, co zbyt mocno podniosłoby koszt całego procesu.

Badacze z Florydy zdecydowali się koniec końców zastosować w swoich eksperymentach tytan, do którego dodali specjalny związek organiczny, który działa jako antena „zbierająca” światło określonego koloru – w tym konkretnym wypadku koloru niebieskiego.

Reakcja chemiczna otrzymana dzięki połączeniu tytanu i opracowanej przez naukowców cząsteczki zamienia dwutlenek węgla w kwas mrówkowy i formamid - dwa rodzaje paliw słonecznych. Równocześnie dzięki reakcji oczyszczane jest powietrze.

W planach naukowcy mają dalsze prace nad technologią: chcą m.in. sprawdzić, czy uda się zwiększyć ilość przetwarzanego dwutlenku węgla oraz uzyskać podobny efekt przy pomocy innych długości światła widzialnego.

Jak twierdzą, gdyby technologia ta trafiła do powszechnego użytku, może być ważną bronią w walce z efektem cieplarnianym.

„Można by tworzyć stacje wychwytujące duże ilości dwutlenku węgla w pobliżu np. elektrowni. Gazy byłyby wychwytywane przez stację i przepuszczane przez proces oczyszczania, podczas którego wytwarzana byłaby energia, która mogłaby zostać wykorzystana w samej elektrowni” – podsumowuje Uribe-Romo. (PAP)

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl